Myślę, że wyobraźnia to jedyne co mi pozostało w mojej pustoszejącej, obolałej głowie. Głupie myśli albo raczej "niemyśli" wypierają wszystko inne, prócz świadomości, która każe mi jeszcze nad tym ubolewać. Kiedy i ona zniknie, zgłupieję ostatecznie.
Oj, boli. Boli bardzo.